Klatka schodowa
2005-11-30
Białe wysokie mury, Sypi±cy się na oczy tynk. Na ¶cianie resztki krwi Po rozbitej głowie.. I okno z wybit± szyb±, Które skrzypi bole¶nie, Przy każdym podmuchu, ¦piewaj±c o braku sensu Swojego istnienia.. Podłoga zawsze zimna Nie przykryta dywanem. To na niej umierali, To na ni± pluli.. Na pokrzywionych schodach, Leży nieznajomy człowiek, Który wymarzył sobie, Swoje własne życie..
Dodaj komentarz
|